Blog

  • Meteowrażliwość czy alergia na remont?

    Taka obserwacja:

    mamy początek listopada, pogoda jak na ten okres wyborna – 15st.C wybitnie. Jakiś miesiąc temu był przymrozek i deszcz, normalnie katastrofa… dawno takiego doła nie złapałem.

    No, ale minęło, pogoda się poprawiła i mi przeszło 😀

    Tyle tylko, że dzisiaj znów, cały dzień lało – wczoraj dzie” zaduszny, piękna polska jesień, słoneczko, cieplutko, owe 15 st.C piękny spacer z dziećmi, pół dnia, no wprost pięknie.

    Ale dzisiaj… deszcz od rana do wieczora, dolało tyle, że na podwórku chodząc po trawie woda rozbryzgiwała się tak jakbym po kałuży chodził 😐

    Tyle tylko, że jednocześnie zaczęliśmy remont w jednym z pokoi na piętrze, aby wykończyć go dla córy. No i jak to przy każdym remoncie – tną, kują wiercą, stukają, pukają do tego po całym domu robotnicy w butach chodzą i roznoszą ten syf… Trudno od nich oczekiwać, żeby ładnie buciki ściągali i w kapciach chodzili, no ale to nie zmienia fakty, że nie lubię takich sytuacji.

    Nawet pomimo, iż ekipa „szanuje moją obecność i pracę w domu” (czytaj, nie zawraca głowy byle pierdołami – raz mnie tylko zawezwali jak odkryli kiepską sytuację po zdjęciu starego rigipsu – więc uzasadnione). Nie narzekam na nich, tylko na sytuację…

    Ale dodatkowo nie wiem, czy moja frustracja i ogólne przygnębienie jest wynikiem remontu czy jednak pogody.

    W dodatku zaburzyło to moją taką tygodniową rutynę – dziś poniedziałek a w poniedziałki zwykłem praktykować krótki trening cardio, dzisiaj z powodu remontu nie siadło 🙁

    Jutro pogoda ma się poprawić, więc zobaczymy czy i humor się poprawi 😀

    Obstawiam, że tak, bo jutro mam poranny trening grupowy, więc standardowy „powrót rutyny”. Tylko jest jedno ale – trening zaczynam o 8.00, w klubie muszę być 15 min wcześniej a ekipa remontowa też pojawi się ~8.00

    No i klops, co zrobić?

    • Zostawić im dom otwarty?
    • Otworzyć dopiero po powrocie (9:30)?
    • Zostawić gdzieś klucz?

  • O co tu chodzi?

    No to spróbujmy zacząć od początku, ale tak pokrótce…

    Założyłem tę stronę, ponieważ:

    • Raczej lubię pisać
    • Czasami czuję potrzebę przelania swoich myśli i wspomnień na „papier”. Myślę, że trochę w formie „autoterapii”
    • Może (fajnie by było), komuś się to przyda, gdy znajdzie się w podobnej sytuacji jak ja kiedyś

    Problemy jakie widzę:

    • brak systematyczności
      • po tym wszystkim, zmieniają się priorytety – czasami z dnia na dzień a czasami to wymaga czasu. Niemniej jednak, ta strona nie jest jakimś olbrzymim priorytetem w moim życiu, więc będzie musiała ustąpić miejsca innym sprawom
    • brak chronologii
      • jak to piszę – mamy końcówkę 2025 roku, a wydarzenia, które chcę opisać sięgają roku 2021, więc czasami będę pisał coś co dzieje się teraz (lecz widzę w tym bezpośredni związek z tym co było) a czasami będę opisywał wspomnienia. Jednakże, mam zamiar starać się w jakiś sposób zachować chronologię – może jakimiś tagami lub znacznikami ram czasu, aby można się w tym „połapać”
    • brak reklamy
      • wystarczającym kosztem jest utrzymanie serwera i domeny. Dopóki ta strona nie zacznie na siebie zarabiać (a raczej się na to nie zanosi – bo niczego tutaj ani nie sprzedają, ani nie reklamuję). Niestety w konsekwencji braku nakładów finansowych na marketing i reklamę, stronka może mieć mizerne szanse na znalezienie potencjalnego odbiorcy – szkoda, no ale cóż. Napiszę wprost – stówkę, wolę „przewalić” na wyjście do kina z rodziną niż wkładać tutaj w reklamę
  • Start strony

    Techniczna data startu tej witryny to 23 października 2025 roku ok. 9:40